neuroróżnorodnośćWymaga skupienia

„Pracowałam non stop przez trzy dni, aż miałam halucynacje”. ADHD i spektrum autyzmu to zarazem dar i przekleństwo w karierze

Jak diagnoza wpływa na rozwój zawodowy oraz karierę? Przeczytaj artykuł, w którym Adrian Andrzejewski wypowiedział się dla Forbes.pl

11 min czytania

Usiadłem przy pianinie i zacząłem komponować melodię. Siedziałem tak prawie dobę. Ten stan jest bardzo przyjemny. To tak jakbyś dostał pyszny deser. Chcesz go jeść i jeść. Ale nie możesz robić tego przez 24 godziny, bo to jest niezdrowe. Odchorujesz przez następne dni – mówi Tomasz, właściciel firmy z branży finansowej, u którego zdiagnozowano ADHD.

Sonia Radosz, twórczyni platformy ChemMaster o tym, że może być w spektrum autyzmu dowiedziała się w swoim domu na Bali. – Odwiedziła mnie koleżanka, która jest lekarzem psychiatrii i specjalizuje się w pracy z osobami w wysokofunkcjonującym spektrum autyzmu. Dopiero przebywając ze mną na co dzień, zasugerowała, że mogę być w spektrum – wspomina Radosz. Testy, a potem diagnoza u innego specjalisty w Polsce potwierdziły spektrum autyzmu i wykluczyły ADHD. U Radosz rozpoznano też bardzo wysoki poziom maskowania: to sposób ukrywania cech i potrzeb autystycznych, by przystosować się do neurotypowego świata.

Dopiero po diagnozie zaczęła zwracać uwagę na to, że zachowania, które wydawały jej się normalne, dla innych są dość nietypowe. Kiedy wyjmuje zimny słoik z lodówki zanim go schowa, musi potrzymać go w drugiej dłoni. Podobnie jest gdy się uderzy w ramię o framugę. Wtedy wraca, by uderzyć drugie. Bo „musi być po równo”.

Kilka lat temu była w Nowym Jorku na koncercie Ala Di Meoli, amerykańskiego gitarzysty jazzowego. – Drżałam, było mi niedobrze, nie wiedziałam, co się dzieje. Dla mojego mózgu to bardzo ambitna muzyka: dużo instrumentów, bardzo szybko zmieni się tempo. Ta muzyka mnie wręcz fizycznie bolała, musiałam wyjść. Myślałam sobie: co jest ze mną nie tak? Ludzie płacą duże pieniądze, by posłuchać jednego z najlepszych jazzowych muzyków na świecie, a ja czuję jakby ktoś uderzał mnie w głowę młotem pneumatycznym – wspomina Sonia Radosz.

Planowałam godzinną lekcję, a wyszedł projekt na 150 godzin”

Od dziecka słyszała: ,,jesteś przewrażliwiona”, „przesadzasz”. Osoby w spektrum autyzmu są często bardziej wrażliwe na bodźce jak światło, dźwięki i dotyk. Lub przeciwnie: część z nich wykazuje znacznie mniejszą wrażliwość.

Twórczyni platformy edukacyjnej o swojej neuroatypowości mówi, że to jednocześnie,, dar i przekleństwo”. W pracy osobom w wysokofunkcjonującym spektrum pomaga hiperfokus, czyli całkowite zatracenie w obowiązkach czy pasjach. – Hiperfokus pojawia się trochę niezależnie ode mnie, nie wiem, kiedy to przyjdzie. Częściej zdarza się, gdy się czymś ekscytuję. Tak było z ChemMasterem : planowałam godzinną lekcję, a wyszedł projekt na 150 godzin.

Kiedy Radosz wejdzie w hiperfokus, potrafi tworzyć tygodniami. Ale za taki stan osoby autystyczne często płacą wysoką cenę, bo praca non stop kończy się przebodźcowaniem. – Gdy myślę nad jakimś projektem, nie potrafię się zatrzymać. Wtedy nie czuję głodu, nie potrafię zasnąć. Nawet jak się położę, to mam przygotowaną kartkę papieru przy łóżku i wszystko notuję – mówi Sonia Radosz. – Zdarzyło mi się, że majaczyłam, miałam halucynacje, bo pracowałam i nie spałam przez trzy dni - dodaje.

,,Jestem jak tabelka w Excelu”

Twórczyni ChemMastera używa obrazowego porównania. – Jestem jak tabelka w Excelu, mój mózg działa jak arkusz kalkulacyjny. Nieustannie porządkuje informacje, tworzy listy, analizuje zależności – mówi. Jednocześnie przyznaje, że jej mocną stroną nie jest empatia. – Poza tym nie rozumiem sarkazmu i nie jestem w stanie wyłapać żartów – opowiada.

Kiedy 1,5 roku temu otrzymała diagnozę: Spektrum autyzmu, była zła. – „,Dlaczego się taka urodziłam?” – myślałam. I wtedy terapeuta mi powiedział: ,,Gdyby nie twoja neuroatypowość, ChemMaster, w życiu nie urósłby do rangi jednego z największych projektów edukacyjnych w Polsce.

Wiele osób w wysokofunkcjonującym spektrum wyróżnia duża kreatywność i doprowadzanie pomysłów do końca. U Radosz błyskawiczny sukces był jednym z najpiękniejszych, ale też najtrudniejszych momentów jej życia. – Kiedy w pandemii robiłam pierwszy kurs w ChemMasterze, myślałam, że zapisze się 20 osób, a zapisało się prawie tysiąc. Po weekendzie nagle miałam ponad pół miliona złotych na koncie. Wielu ludzi w tym momencie zatrudniłoby kogoś do pomocy. A ja robiłam wszystko sama. Przelewy przychodziły dalej, nie miałam jeszcze sklepu, wszystko robiłam ręcznie.

Myślała, tylko o tym, że za każdym przelewem stoi osoba, która ma wielkie oczekiwania. Presja była ogromna. Zadzwoniła do terapeuty i powiedziała, że tego nie udźwignie, nie chce pieniędzy, chce już tylko spokoju. Zakazał jej zaglądania na konto bankowe. Nad utworzeniem całej platformy ChemMastera pracowała później przez 1,5 roku po 16 godzin dziennie. Do pomocy miała tylko informatyka.

Czas w samotności

Diagnoza w życiu Soni Radosz zmieniła wiele. Inaczej zarządza swoją energią. Dziś wie, że odpoczynek nie jest stratą czasu, ale inwestycją w możliwość tworzenia kolejnych projektów. Stawia granice. Dba o swój spokój i wyciszenie. – Często potrzebuję czasu tylko dla siebie. To przysparza problemów w relacjach. Partner potrzebuje bliskości, chciałby pooglądać razem serial, a mi lepiej być w tym momencie samej. Wiem, że to może być trochę egocentryczne, ale takie mam potrzeby. Kiedy jestem przebodźcowana potrzebuję spokoju, chcę obudzić się sama. Największy relaks czuje natomiast wtedy, kiedy jestem Pochłonięta pracą – wyjaśnia.

Radosz przez wiele lat zastanawiała się, dlaczego funkcjonuje inaczej niż większość ludzi. Dziś już nie próbuje tego zmieniać. – Zamiast walczyć, nauczyłam się wykorzystywać mocne strony neuroatypowości i chronić się przed tym, co mnie przeciąża. To prawdopodobnie najlepsza decyzja biznesowa i życiowa, jaką podjęłam Zaznacza.

Dr Kamil Dante Lucci, psycholog specjalizujący się w diagnozie i terapii osób neuroróżnorodnych podkreśla, że osoby w spektrum autyzmu mają umiejętność wyłapywania braku logicznego postępowania i błędów, co jest w biznesie bardzo ważne. – Ich umysł myśli w sposób nietypowy, wpadają więc na innowacyjne rozwiązania – zaznacza. – Natomiast doskwierają im trudności społeczno-komunikacyjne. Jeśli dostaną od szefostwa niejasne komunikaty, mogą to zinterpretować w odwrotny sposób. Mogą też mieć problem z nadmiarem bodźców. Często muszą się maskować w Pracy, co pochłania wiele energii.

Wyzwaniem mogą być wyjazdy firmowe, small talki z partnerami biznesowymi.

Ekspert podkreśla, że trudno stwierdzić, ile osób jest w spektrum autyzmu, bo nie każdy będzie miał wszystkie objawy Natomiast szacuje się, że wśród osób dorosłych może to być ok. 2 proc. populacji. – Jest duże prawdopodobieństwo, że wielu naukowców czy artystów miało spektrum autyzmu. Trudno jest diagnozować wstecz, ale analizując listy czy pamiętniki można wysnuć takie podejrzenia. Jeśli nawet ktoś jest przeciętny intelektualnie, ale ma silne zainteresowania, które wynikają z budowy mózgu i połączeń neuronalnych, to osiągnie o wiele większy sukces niż osoba z tym samym intelektem, ale która takich hiperfokusów nie ma – mówi dr Dante Lucci.

Przy czym spektrum autyzmu to nie tylko ,,supermoc”: osobom, które mają o wiele silniejsze objawy spektrum, trudniej będzie osiągnąć sukces i funkcjonować w miejscu pracy.

Maszynka do pomysłów na biznes

- Mój znajomy ma diagnozę spektrum autyzmu i ADHD. Kiedyś zapytał mnie: „a może i ty masz coś z ADHD?” wspomina Tomasz, przedsiębiorca prowadzący firmę z branży finansowej.

- Nie polecam tego nikomu, ale ludzie z ADHD mają podobno skłonność do ryzyka: wziąłem więc metylofenidat, lek stosowany w leczeniu ADHD. Wyciszył mnie i uspokoił. Poszedłem na diagnozę, potwierdziła przypuszczenia.

Tomasz nie jest w stanie zliczyć wszystkich swoich pomysłów na biznes. Prowadził agencję reklamową, biuro wyjazdów turystycznych, budkę z lodami, chciał produkować nalewki... Planował też zostać weterynarzem, strażakiem, sędzią jeździeckim, miał leczyć konie. – Wyznaję podejście „wszystko albo nic”. Kiedy miałem zajawkę na nalewki, zrobiłem 14. Rodzajów malinówki, zresztą do dziś samej wiśniówki zostało mi 50 litrów. To zaczynało być obsesyjne: kiedy szedłem do lasu, to zastanawiałem czy daną roślinę można zalać alkoholem i jak to będzie smakować – opowiada Tomasz.

Ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu ze względu na wysokie koszty. Mówi, że problemem dla ADHD-owca nie jest znalezienie pomysłu na biznesu. Prędzej wybór i konsekwentna realizacja. Uważa jednak, że ADHD ma więcej minusów plusów.

Psycholog Kamil Dante Lucci podkreśla, że osoby z ADHD (wg szacunków mogą stanowić one nawet 5-7 proc. Populacji) mają wysoką kreatywność i nie boją się ryzyka. – Mają też bardzo dużo energii i energii, żeby poświęcić się biznesowi. Nie mają natomiast tak ścisłych i długotrwałych zainteresowań, jak osoby ze spektrum autyzmu. Też wpadają w hiperfokusy, ale częściej skaczą z kwiatka na kwiatek – mówi Dante Lucci.

Trudności? Ekspert tłumaczy, że osoby z ADHD mają problemy z planowaniem, organizacją czasu, stałością i doprowadzaniem projektów do końca. – Owszem kreatywność, wszechstronność zainteresowań, dużo energii i umiejętność pracy w chaosie to nasze atuty – potwierdza Tomasz. – Ale dużym zagrożeniem jest to, że szybko możesz się wypalić energetycznie. Zaliczasz hiperfokus, pracujesz bardzo długo na wysokich obrotach, a potem masz kilka dni, kiedy nie możesz wstać z łóżka. Jak z telefonem: kiedy jest totalnie rozładowany i podłączysz go do ładowarki, minie trochę czasu zanim wogóle się włączy.

„,Komponowałem muzykę przez niemal dobę”

Często wydaje mu się, że jakieś zadanie powinno zająć godzinę, a okazuje się, że zajmuje sześć. – Pamiętam, jak kiedyś usiadłem przy pianinie i zacząłem komponować melodię. Siedziałem tak prawie dobę. Ten stan jest bardzo przyjemny. To tak jakbyś dostał pyszny deser. Chcesz go jeść i jeść. Ale nie możesz robić tego przez 24 godziny, bo to jest niezdrowe. Odchorujesz to przez następne dni.

Przedsiębiorca mówi, że nigdy nie wie kiedy przyjdzie stan skrajnego skupienia. – Załóżmy, że chcesz kupić leżak i nagle zafiksowujesz się na seledynowych, przez 20 godzin szukasz idealnego, bo to cię fascynuje. Niestety, hiperfokus częściej włącza się w kwestiach typu seledynowe leżaki niż dzwonienie do klientów, kończenie projektów czy windykacja.

Przedsiębiorcom z ADHD radzi, by zbudowali wokół siebie zespół, który uzupełni słabe strony ADHD-owca.

Mam ludzi, którzy mnie wspierają, dzięki temu mogę prowadzić kilka tematów na raz – mówi Tomasz. – Człowiek z ADHD może mieć poczucie, że zrobił za mało. Wtedy łatwo o wyrzuty sumienia. Polecam notować wszystkie zadania. Wieczorem można to przeczytać i powiedzieć: ,,kurczę, przecież nie zmarnowałem tego dnia!”.

Small talk jest męczący, zapominam o jedzeniu

- Przez spektrum autyzmu, które jest u mnie dominujące dużo czasu poświęcam na dogłębne poznanie tematu, drobiazgową analizę i rozpatrywanie różnych scenariuszy – mówi Adrian Andrzejewski, który kilka miesięcy temu otrzymał diagnozę: jednoczesne spektrum autyzmu i ADHD (AuDHD). Natomiast dzięki ADHD potrafię się świetnie odnaleźć w zarządzaniu kryzysowym – dodaje.

Jest właścicielem firmy marketingowej, prowadzi własną fundację wspierającą osoby neuroróżnorodne, z ojcem i bratem planuje założyć zakład stolarski.

Dzięki terapii pozbył się perfekcjonizmu charakterystycznego dla spektrum. – Projektując grafiki zdarzało mi się przesuwać elementy o jeden piksel, co funkcjonalnie nie miało żadnego znaczenia, ale dawało mi satysfakcję – wspomina.

Adrian Andrzejewski uważa, że hiperfokus jest atutem pod warunkiem, że człowiek jest w stanie dobrze funkcjonować, gdy ten stan minie. – Jestem w stanie przepracować 10 godzin, tracę poczucie czasu. Kiedy w końcu oderwę się od pracy, by skorzystać z toalety, czuję osłabienie i przypominam sobie, że nie jadłem nic od kilkunastu godzin.

Kontakt z ludźmi mocno go przeciąża, dlatego często potrzebuje czasu w samotności. Dla osób w spektrum autyzmu męczący bywa small talk – bo opiera się na regułach społecznych i nie ma konkretnego celu.

Właściciel firmy marketingowej podkreśla, że budowanie neuroróżnorodnych zespołów może być ogromną wartością dla każdej firmy. – Chociaż o neuroróznorodności mówi się coraz więcej, wciąż dominuje stereotypowe podejście. Kiedy mówię, że jestem w spektrum słyszę,,nie wyglądasz”, bo wciąż silny jest obraz osoby wycofanej, schowanej za kapturem i zafascynowanej koleją. Myślę, że to kwestia czasu kiedy rozpowszechni się przekonanie, że neuroróżnorodne zespoły wnoszą unikalne możliwości, szerszą perspektywę i nieszablonowe podejście – zaznacza Adrian Andrzejewski.

Słowa,, zrobię wszystko, żeby pomóc” brałam dosłownie

- Myślę, że pewne cechy dawały o sobie znać od dzieciństwa, tylko nikt nie potrafił ich wtedy nazwać. Miałam bardzo dobre wyniki w nauce, nie sprawiałam problemów wychowawczych, więc nikt nie myślał o diagnozie – mówi Olga Potrzuska.

Jest szefową działu compliance w międzynarodowej firmie IT, a po godzinach okazjonalnie pracuje jako przewodniczka po Warszawie. Dwa lata temu otrzymała diagnozę zarówno ADHD, jak i spektrum autyzmu. Takie połączenie nazywa wewnętrznym konfliktem.

- Z jednej strony chcę już przejść do kolejnego zadania, a z drugiej czuję przymus, żeby wszystko dokładnie sprawdzić. Bardzo bolą mnie literówki. W obecnej pracy już pierwszego dnia zauważyłam kilka błędów w prezentacji onboardingowej i zapytałam HR, czy mogę to poprawić.

Perfekcjonizm jej pomaga, ale musiała nauczyć się go kontrolować. Dlatego powtarza sobie, że zrobione jest lepsze od idealnego. Wyznacza sobie czas, po którym przestaje poprawiać dokument i po prostu wysyła go dalej. Olga wpada w hiperfokus. Najczęściej wtedy, kiedy pojawia się nowe, ambitne zadanie. Zmęczenie najmocniej odczuwa po intensywnych kontaktach z ludźmi. – Dopóki jestem w pracy, tego nie czuję. Wracam do domu, siadam na kanapie i nagle okazuje się, że nawet pójście po szklankę wody jest ogromnym wysiłkiem. Diagnoza pozwoliła mi zrozumieć, że potrzebuję więcej czasu w samotności.

Przyznaje, że dosłownie interpretuje niektóre komunikaty. Kiedy ktoś mówił: „zrobię wszystko, żeby pomóc”, długo rozumiała to dosłownie. Osoby w spektrum myśli i odbiera komunikaty w sposób literalny. – Dla mnie oznaczało to, że nie będzie jadł ani spał, dopóki nie załatwi sprawy. Bardzo irytowałam się, kiedy okazywało się, że dla innych „,wszystko” znaczy po prostu „tyle, ile mogę”. Dopiero później zrozumiałam, że większość ludzi używa takich sformułowań znacznie bardziej umownie.

Dziś uważa, że ADHD i autyzm są jednocześnie jej mocną stroną i ograniczeniem. – Kiedyś myślałam, że muszę po prostu bardziej się starać – mówi Olga. – Po diagnozie zrozumiałam, że lepiej zmienić warunki niż całe życie walczyć z własnym mózgiem. Dlatego szukam pracy z elastycznymi godzinami, gdzie mogę organizować dzień po swojemu. Wiem, że są rzeczy, które przychodzą mi trudniej. Ale wiem też, w czym jestem naprawdę dobra.

Red. Ewa Karendys

Za Forbes.pl [https://www.forbes.pl/life/adhd-i-spektrum-autyzmu-a-kariera-i-prowadzenie-biznesu-niezwykle-historie/e15ck1f]

Chcesz współpracować lub potrzebujesz więcej informacji?

Skontaktuj się z nami – chętnie odpowiemy na Twoje pytania i omówimy możliwości współpracy.

Napisz do nas